Speedway Ekstraliga Enea
Witaj, zaloguj się.

Grupa Azoty Unia Tarnów

Trzykrotny drużynowy

Mistrz Polski

Poprzednie zawody
14
WRZEŚNIA
16:30
50:40
Następne zawody
21
WRZEŚNIA
16:30
VS
WALKA O MEDALE!
Główni Sponsorzy
Strona główna / WIADOMOŚĆ
Przeczytaj także
W piątek poznamy Indywidualnego Mistrza Europy - Już jutro na torze w Częstochowie rozstrzygnięta zostanie rywalizacja o tytuł Indywidualnego Mistrza Europy. Korony broni Martin Vaculik, jednak największym faworytem jest lider klasyfikacji Emil Sajfutdinow. Medalowe szanse ma także Janusz Kołodziej. Obrona tytułu przez Martina jest możliwa, ale wydaje się raczej mało realna. Słowak zajmuje 3 miejsce i traci 6 punktów do Sajfutdinowa oraz 3 punkty do Kildemanda. Tyle samo oczek na koncie ma Nicki Pedersen. Cała trójka startuje bądź startowała w przeszłości jako zawodnicy Włókniarza. Problemem Martina będzie z pewnością kontuzjowany obojczyk. Zawodnik co prawda zapewnia, że z kością wszystko jest w porządku, ale w Lesznie widać było, że brakuje sił na 5 lub więcej biegów. Na 5 miejscu plasuje się Janusz Kołodziej. Koldi jest najlepszym z biało-czerwonych i do pozycji medalowej traci 5 punktów. Nasz zawodnik od dawna zapowiada walkę o podium, ale żeby to uczynić musi pojechać niemal bezbłędne zawody i liczyć na słabsze występy największych rywali. Najważniejsze będzie jednak szczęśliwe objechanie zawodów, ponieważ przed nami najważniejszy mecz w sezonie, w którym także nasza drużyna nie może sobie pozwolić na błędy. Zawody w Częstochowie rozpoczną się o godzinie 19.00 i o tej samej godzinie rozpocznie się relacja w telewizji Eurosport. Lista startowa: 1. #169 Andzejs Lebedebs (Łotwa) 2. #89 Emil Sajfutdinow (Rosja) 3. #1 Martin Smolinski (Niemcy) 4. #111 Grigorij Łaguta (Rosja) 5. #313 Kenni Larsen (Dania) 6. #19 Jurica Pavlic (Chorwacja) 7. #25 Peter Kildemand (Dania) 8. #100 Andreas Jonsson (Szwecja) 9. #13 Jonas Davidsson (Szwecja) 10. #27 Janusz Kołodziej (Polska) 11. #20 Tomasz Gollob (Polska) 12. #1 Martin Vaculik (Słowacja) 13. #21 Maksim Bogdanows (Łotwa) 14. #16 Rune Holta (Polska) 15. #33 Adrian Miedziński (Polska) 16. #5 Nicki Pedersen (Dania) Rezerwowi: 17. Artur Czaja (Polska) 18. Rafał Malczewski (Polska)  
Dobry występ Gingera w barwach Masarny Avesta - Lejonen Gislaved pokonało w pierwszym meczu finałowym Allsvenskan Masarnę Avesta 53-37. W barwach gości wystąpił Kacper Gomólski, który zaliczył bardzo dobry występ. Nasz zawodnik zdobył 10 punktów oraz 1 bonus. Był najlepszym zawodnikiem swojej drużyny. Nieco problemów dostarczył mu początek spotkania. Po dwóch startach miał na koncie 1 punkt. Kolejne trzy wyścigi padły jednak łupem Gingera dzięki czemu był liderem Masarny. Lejonen Gislaved - 53 1. Rafał Okoniewski - 10+3 (3,2*,3,1*,1*) 2. David Ruud - 9+2 (2*,3,3,1*) 3. Pontus Aspgren - 13 (3,3,3,2,2) 4. Oliver Berntzon - 3+1 (0,1,1,1*) 5. Linus Sundstroem - 10 (3,3,2,2) 6. Christian Ago - 3 (0,w,1,0,2) 7. Daniel Pytel - 5+1 (3,1,-,1*) Masarna Avesta - 37 1. Dennis Andersson - 3 (1,2,d,w,-) 2. Kalle Katajisto - 0 (0,0,-,0) 3. Kacper Gomólski - 10+1 (1*,0,3,3,3) 4. Fredrik Engman - 5 (2,0,1,2,0) 5. Antonio Lindbaeck - 8+1 (2,2,1*,3,0,0) 6. Ted Hagansbo - 5+1 (1*,2,2,0) 7. Rasmus Broberg - 6+1 (2,1*,-,3) Bieg po biegu: 1. Okoniewski, Ruud, Andersson, Katajisto 5:1 2. Pytel, Broberg, Hagansbo, Ago 3:3 (8:4) 3. Aspgren, Engman, Gomólski, Berntzon 3:3 (11:7) 4. Sundstroem, Lindbaeck, Broberg, Ago (w) 3:3 (14:10) 5. Ruud, Hagansbo, Pytel, Engman 4:2 (18:12) 6. Aspgren, Andersson, Berntzon, Katajisto 4:2 (22:14) 7. Ruud, Okoniewski, Engman, Gomólski 5:1 (27:15) 8. Aspgren, Lindbaeck, Berntzon, Andersson (d) 4:2 (31:17) 9. Sundstroem, Engman, Ago, Andersson (w) 4:2 (35:19) 10. Okoniewski, Hagansbo, Lindbaeck, Ago 3:3 (38:22) 11. Broberg, Ago, Pytel, Hagansbo 3:3 (41:25) 12. Gomólski, Sundstroem, Berntzon, Katajisto 3:3 (44:28) 13. Lindbaeck, Aspgren, Ruud, Engman 3:3 (47:31) 14. Gomólski, Sundstroem, Okoniewski, Lindbaeck 3:3 (50:34) 15. Gomólski, Aspgren, Okoniewski, Lindbaeck 3:3 (53:37)  
Informacje organizacyjne przed meczem z Lesznem - Przedsprzedaż biletów:od środy 17.09 do godziny rozpoczęcia niedzielnego meczu w sieci sklepów Al.Capone:Tarnów: ul. Bitwy o Wał Pomorski 6B (wejście od ulicy Słonecznej)Tarnów: ul. H. Marusarz 4Tarnów: ul. Krakowska 240Tarnów: ul. Kwiatkowskiego 9ATarnów: al. Matki Bożej Fatimskiej 17Tarnów: ul. Mościckiego 51Tarnów: ul. Targowa 5Dębica: ul. Rzeszowska 20ADąbrowa Tarnowska: ul. Rynek 1Tuchów: ul. Mickiewicza 5Żabno: ul. Plac Grunwaldzki 14W dniu meczu sprzedaż biletów w kasie nr 10 (od strony parku) od godz. 11:00.Pozostałe kasy otwarte od godziny 14:30.Otwarcie bram stadionu o godzinie 14:30.Ceny biletów na pojedynek z Lesznem:Trybuna główna – 60 złPozostała część stadionu (normalny) – 40 złPozostała część stadionu (ulgowy) – 30 złProgram A4 – 10złNa fazę Play-Off nie obowiązują karnety jednak dla ich posiadaczy przygotowana została oferta specjalna (ceny za mecz):Trybuna VIP – 75 złTrybuna główna – 50 złPozostała część stadionu (normalny) – 35 złPozostała część stadionu (ulgowy) – 25 złProgram A4 – 10złUWAGA!Osoby, które będą chciały nabyć je ze zniżką będą miały taką możliwość TYLKO w siedzibie klubu w dniach 15-26 września(również na mecz finałowy, bądź o 3 miejsce) w godzinach 8:15 – 15:45. Przy zakupie biletu ze zniżką należy okazać karnet na sezon 2014. W dniu meczu należy zabrać ze sobą bilet oraz karnet, który upoważni do zajęcia wybranego miejsca numerowanego na trybunie głównej.Bilety ulgowe przysługują: emerytom, rencistom, dzieciom powyżej 7-go roku życia, młodzieży szkolnej oraz studentom do 25-go roku życia (rocznik 1989) za okazaniem odpowiedniego dokumentu poświadczającego do ulgi, dzieci do lat 7 wstęp za darmo.Informujemy, że każda uprawniona do biletu ulgowego osoba będzie musiała poświadczyć możliwość korzysta z ulgi odpowiednim dokumentem (legitymacja szkolna, studencka itp.). Będzie to bezwzględnie sprawdzane przy wejściu na stadion!Na terenie stadionu przy Zbylitowskiej są zlokalizowane trzy ogródki gastronomiczne – chata grillowa za trybuną główną, namiot za pierwszym łukiem oraz punkt przy bramach wejściowych od strony parku. Sprzedawane w nich będą napoje w tym piwo oraz potrawy z grilla. Na stadionie obowiązywać będzie bezwzględny zakaz spożywania piwa poza tymi trzema miejscami.Informujemy, iż park maszyn dla Kibiców po zakończonych zawodach będzie zamknięty. Prosimy także o nie blokowanie bramy wjazdowej do parku maszyn.W związku z tym, że w tym sezonie, podobnie jak w poprzednim przed zawodami przeprowadzana jest próba toru prosimy kibiców o wcześniejsze przybycie na stadion. Start do pierwszego wyścigu punktualnie o 16:30.Próba toru: 16:00.Prezentacja: 16:15.Pierwszy bieg: 16:30.
Średni występ Damiana Dąbrowskiego w Toruniu - We wtorek w na toruńskiej Motoarenie rozegrano ostatnią, trzecią rundę Nice Cup. Zawody wygrał Mike Trzensiok, który w finale pokonał Adriane Gałe, Dawida Krzyżanowskiego i Dawida Wawrzyniaka. Pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej wywalczył Adrian Gała.W zawodach wystąpił również Damian Dąbrowski. Zawodnik Grupy Azoty Unii Tarnów spisał się jednak średnio. W swoich pięciu startach zdołał wywalczyć tylko sześć punktów co nie wystarczyło do zajęcia miejsca w czołowej dziesiątce zawodów w Toruniu. W klasyfikacji generalnej junior Jaskółek znalazł się tuż za podium tracąc do trzeciego zawodnika zaledwie trzy oczka.1. Mike Trzensiok (GKM Grudziądz) - 13 (1,2,1,3,3,3)2. Adrian Gała (Carbon Start Gniezno) - 17 (3,3,3,3,3,2)3. Dawid Krzyżanowski (Unibax Toruń) - 12 (2,3,2,3,1,1)4. Dawid Wawrzyniak (Carbon Start Gniezno) - 9 (3,3,0,1,2,0)5. Krystian Rempała (PGE Marma Rzeszów) - 10 (1,1,3,3,2)6. Paweł Wolender (Unibax Toruń) - 9 (0,3,3,2,1)7. Kamil Wieczorek (ŻKS ROW Rybnik) - 9 (2,1,3,2,1)8. Karol Jóźwik (Polonia Bydgoszcz) - 9 (2,2,2,1,2)9. Robert Chmiel (ŻKS ROW Rybnik) - 8 (1,2,1,1,3)10. Oskar Ajtner-Gollob (Unibax Toruń) - 7 (3,2,2,d,w)11. Mateusz Wieczorek (KMŻ Lublin / KSM Krosno) - 7 (3,1,1,2,0)12. Damian Dąbrowski (KMŻ Lublin / Grupa Azoty Unia Tarnów) - 6 (2,0,2,2,0)13. Grzegorz Bassara (PGE Marma Rzeszów) - 5 (1,1,0,0,3)14. Tomasz Beyger (Unibax Toruń) - 2 (0,0,1,1,0)15. Patryk Rydlewski (Polonia Bydgoszcz) - 0 (0,w/su,-,-,-)16. Oskar Bober (GKM Grudziądz) - 0 (w,w,-,-,-)Wyścig po wyścigu:1. (61,25) Mat. Wieczorek, Jóźwik, Trzensiok, Bober (w/u)2. (61,03) Wawrzyniak, Dąbrowski, Rempała, Rydlewski3. (60,85) Ajtner-Gollob, Krzyżanowski, Chmiel, Beyger4. (60,47) Gała, Kam. Wieczorek, Bassara, Wolender5. (61,18) Gała, Chmiel, Rempała, Bober (w/u)6. (60,81) Wolender, Ajtner-Gollob, Mat. Wieczorek, Dąbrowski7. (61,00) Wawrzyniak, Jóźwik, Bassara, Beyger8. (61,93) Krzyżanowski, Trzensiok, Kam. Wieczorek, Rydlewski (w/su)9. (62,65) Kam. Wieczorek, Dąbrowski, Beyger10. (61,63) Rempała, Krzyżanowski, Mat. Wieczorek, Bassara11. (61,69) Wolender, Jóźwik, Chmiel12. (61,13) Gała, Ajtner-Gollob, Trzensiok, Wawrzyniak13. (61,56) Krzyżanowski, Wolender, Wawrzyniak14. (61,23) Gała, Mat. Wieczorek, Beyger15. (61,47) Rempała, Kam. Wieczorek, Jóźwik, Ajtner-Gollob (d/2)16. (61,56) Trzensiok, Dąbrowski, Chmiel, Bassara17. (64,50) Bassara, Ajtner-Gollob (w)18. (62,84) Chmiel, Wawrzyniak, Kam. Wieczorek, Mat. Wieczorek19. (61,53) Gała, Jóźwik, Krzyżanowski, Dąbrowski20. (62,09) Trzensiok, Rempała, Wolender, Beyger Wyścig ostatniej szansy:21. (62,03) Trzensiok, Wawrzyniak, Wolender, RempałaWielki finał:22. (60,91) Trzensiok, Gała, Krzyżanowski, WawrzyniakKlasyfikacja generalna Nice Cup 2014:1. Adrian Gała (Carbon Start Gniezno) - 42 pkt2. Kamil Wieczorek (ŻKS ROW Rybnik) - 333. Robert Chmiel (ŻKS ROW Rybnik) - 314. Damian Dąbrowski (KMŻ Lublin / Grupa Azoty Unia Tarnów) - 285. Karol Jóźwik (Polonia Bydgoszcz) - 286. Dawid Krzyżanowski (Unibax Toruń) - 277. Oskar Bober (GKM Grudziądz) - 238. Dawid Wawrzyniak (Carbon Start Gniezno) - 209. Krystian Rempała (PGE Marma Rzeszów) - 1910. Maciej Fajfer (Carbon Start Gniezno) - 1611. Mike Trzensiok (GKM Grudziądz) - 1612. Mateusz Wieczorek (KMŻ Lublin / KSM Krosno) - 1613. Paweł Wolender (Unibax Toruń) - 1514. Grzegorz Bassara (PGE Marma Rzeszów) - 1215. Patryk Rydlewski (Polonia Bydgoszcz) - 916. Arkadiusz Madej (KMŻ Lublin) - 917. Oskar Ajtner-Gollob (Unibax Toruń) - 718. Mateusz Rujner (GKM Grudziądz) - 619. Szymon Grobelski (Polonia Bydgoszcz) - 420. Mikołaj Trępała (Polonia Bydgoszcz) - 421. Michał Nowiński (KMŻ Lublin / Grupa AzotyUnia Tarnów) - 222. Artur Cyło (PGE Marma Rzeszów) - 223. Tomasz Beyger (Unibax Toruń) - 224. Dawid Matura (KMŻ Lublin / Grupa AzotyUnia Tarnów) - 1
Kołodziej i Thorssell w finale Elitserien - Elit Vetlanda pewnie pokonała Rospiggarnę Halstavik 57-33 w drugim meczu półfinałowym szwedzkiej Elitserien i awansowała do wielkiego finału. Drużynę do zwycięstwa poprowadził fenomenalny tego dnia Janusz Kołodziej. Nasz zawodnik zdobył 13 punktów i 2 bonusy i był jedynym niepokonanym zawodnikiem. Bardzo dobrze pojechali także Thomas Jonasson i Bartosz Zmarzlik. Elit Vetlandę reprezentował także Jacob Thorssell, który wczoraj podpisał kontrakt z Grupą Azoty Unią Tarnów. Młody Szwed zdobył 4 punkty i 2 bonusy. W drużynie gości dobrze pojechał jedynie Jonas Davidsson, reszta zespołu zapunktowała zdecydowanie poniżej oczekiwań. Elit Veltanda - 57 1. Emil Sajfutdinow - 6+1 (1,1,2,2*) 2. Bartosz Zmarzlik - 10+1 (3,2,3,2*) 3. Jarosław Hampel - 6+1 (2*,1,0,3) 4. Janusz Kołodziej - 13+2 (3,3,3,2*,2*) 5. Thomas H. Jonasson - 14 (2,3,3,3,3) 6. Jacob Thorssell - 4+2 (2,1*,u,1*) 7. David Ruud - 4+2 (1*,1*,0,2) Rospiggarna Hallstavik - 33 1. Grzegorz Walasek - 5 (2,0,2,1,0) 2. Kim Nilsson - 5+1 (0,2,1*,1,1) 3. Mads Korneliussen - 0 (0,0,-,t) 4. Chris Harris - 1 (1,0,-,0) 5. Andreas Jonsson - 8+1 (3,2,1*,1,1) 6. Jonas Davidsson - 14 (3,3,2,3,3,0) 7. Timo Lahti - 2 (0,0,-,0,0) Bieg po biegu: 1. Zmarzlik, Walasek, Sajfutdinow, Nilsson 4:2 2. Davidsson, Thorssell, Ruud, Lahti 3:3 (7:5) 3. Kołodziej, Hampel, Harris, Korneliussen 5:1 (12:6) 4. Jonsson, Jonasson, Thorssell, Lahti 3:3 (15:9) 5. Davisson, Zmarzlik, Ruud, Harris 3:3 (18:12) 6. Kołodziej, Nilsson, Hampel, Walasek 4:2 (22:14) 7. Zmarzlik, Jonsson, Sajfutdinow, Korneliussen 4:2 (26:16) 8. Kołodziej, Davidsson, Jonsson, Hampel 3:3 (29:19) 9. Jonasson, Walasek, Nilsson, Thorssell (u) 3:3 (32:22) 10. Davidsson, Sajfutdinow, Jonsson, Ruud 2:4 (34:26) 11. Davidsson, Ruud, Thorssell, Lahti 3:3 (37:29) 12. Jonasson, Kołodziej, Nilsson, Davidsson 5:1 (42:30) 13. Hampel, Zmarzlik, Walasek, Harris 5:1 (47:31) 14. Jonasson, Sajfutdinow, Jonsson, Lahti 5:1 (52:32) 15. Jonasson, Kołodziej, Nilsson, Walasek 5:1 (57:33)  
Trwa aukcja żużlowych trofeów, gadżetów „Rak. To się leczy!” - Kilkanaście żużlowych trofeów i gadżetów można zlicytować w ramach kampanii społecznej „Rak. To się leczy!”, do której włączyli się żużlowcy Enea Ekstraligi. Miłośnicy czarnego sportu już teraz mogą o nie powalczyć pod internetowym adresem: www.charytatywni.allegro.pl/listing?sellerId=37909851&page=1. Cały dochód przeznaczony zostanie na potrzeby młodych pacjentów z oddziałów onkologicznych.Walka o nie trwała do ostatniego metra przed metą. Poprzedziły je wieloletnie treningi i litry wylanego potu. Mowa oczywiście o bezcennych, żużlowych trofeach zdobytych przez kluby Enea Ekstraligi, które będzie można wylicytować wspierając szczytny cel w ramach kampanii „Rak. To się leczy!”. A jest o co powalczyć! Wśród wystawionych do aukcji przedmiotów znajdą się m.in: plastrony Tomasza Jędrzejaka i Patryka Dudka z finałów Indywidualnych Mistrzostw Polski 2013 oraz Srebrnego Kasku 2011. Ponadto medal Drużynowych Mistrzostw Polski z 2011 roku, który przekazała Stal Gorzów. Do zdobycia będą też dwa złote medale Drużynowych Mistrzostw Polski Falubazu Zielona Góra z 2011 roku oraz prawdziwa „perełka” - złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski z 1993 roku, który zdobył, jeszcze jako zawodnik, Piotr Baron, aktualny trener Betardu Sparty Wrocław.- Wartość tych przedmiotów zrozumieć mogą tylko zagorzali kibice żużla. To trofea unikatowe, których nie można po prostu sobie kupić, a stać mogą się własnością każdego, kto przystąpi do licytacji – mówi Wojciech Stępniewski, prezes Enea Ekstraligi, który zachęca do wsparcia szczytnego celu.Cały dochód przeznaczony zostanie na potrzeby młodych pacjentów oddziałów onkologicznych z klinik we Wrocławiu oraz Lublinie. Licytacja organizowana jest za pośrednictwem serwisu Allegro pod nazwą Charytatywna aukcja żużlowa kampanii „Rak. To się leczy!”. Potrwa do 25 września br. (23:00) (w sprawach organizacyjnych aukcje wspiera Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych, partner kampanii).Przypomnijmy, że w czerwcu zawodnicy oficjalnie przyłączyli się do ogólnopolskiej kampanii, której celem jest nakłanianie Polaków do badań profilaktycznych i zdrowego stylu życia. 15 czerwca kibice na 4 stadionach i przed telewizorami zobaczyli specjalny film, w którym udział wzięli: Klaudia Szmaj (SPAR Falubaz Zielona Góra), Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów), Paweł Przedpełski (Unibax Toruń) oraz Stanisław Chomski (trenera Unibaxu Toruń). Sportowcy promowali w nim profilaktykę i zdrowy styl życia.Szczegóły licytacji na www.speedwayekstraliga.pl i www.rak.tosieleczy.pl.Licytacja na: www.charytatywni.allegro.pl/listing?sellerId=37909851&page=1. Ogólnopolska kampania społeczna „Rak. To się leczy!” - to pierwsza w naszym kraju akcja łącząca najważniejsze organizacje lekarzy onkologów i pacjentów onkologicznych, której celem jest zachęcenie Polaków do badań profilaktycznych, walka ze społecznymi stereotypami na temat chorób nowotworowych oraz przełamanie lęku przed rakiem. A wszystko za pomocą humoru oraz niestandardowych akcji, które jeszcze w większym zakresie towarzyszą tegorocznej odsłonie kampanii „Rak. To się leczy!”. Więcej na www.rak.tosieleczy.pl.
We wtorek finałowa runda Nice Cup w Toruniu - We wtorek w Toruniu odbędzie się trzecia i zarazem ostatnia runda Nice Cup. Jak do tej pory liderem klasyfikacji generalnej jest Adrian Gała.W zawodach wystąpi Damian Dąbrowski, który w klasyfikacji przejściowej plasuje się na piątej pozycji tracąc do lidera tylko trzy punkty. Zadanie młodzieżowca tarnowskich Jaskółek nie będzie jednak proste. W Toruniu zawodnik Grupy Azoty Unii Tarnów będzie miał trudnych rywali. Do faworytów należą Adrian Gała, Mateusz Wieczorek, czy Oskar Bober. Do walki o czołowe lokaty włączą się zapewne zawodnicy miejscowi z powracającym po kontuzji Oskarem Ajtnerem-Gollobem na czele. Szyki pretendentom do czołowych lokat pokrzyżować może Mike Trzensiok, który pokazał się z bardzo dobrej strony w niedzielnym meczu ligowym w Łodzi.Początek zawodów o 16:00.Lista startowa – III runda Nice Cup:1. Oskar Bober (GKM Grudziądz)2. Mateusz Wieczorek (KMŻ Lublin/KSM Krosno)3. Karol Jóźwik (Polonia Bydgoszcz)4. Mike Trzensiok (GKM Grudziądz)5. Krystian Rempała (PGE Marma Rzeszów)6. Damian Dąbrowski (KMŻ Lublin/Unia Tarnów)7. Dawid Wawrzyniak (Carbon Start Gniezno)8. Patryk Rydlewski (Polonia Bydgoszcz)9. Robert Chmiel (ŻKS ROW Rybnik)10. Oskar Ajtner-Gollob (Unibax Toruń)11. Mateusz Rujner (GKM Grudziądz)12. Dawid Krzyżanowski (Unibax Toruń)13. Adrian Gała (Carbon Start Gniezno)14. Paweł Wolender (Unibax Toruń)15. Grzegorz Bassara (PGE Marma Rzeszów)16. Kamil Wieczorek (ŻKS ROW Rybnik)Klasyfikacja generalna:1. Adrian Gała (Carbon Start Gniezno) 252. Kamil Wieczorek (ŻKS ROW Rybnik) 243. Oskar Bober (GKM Grudziądz) 234. Robert Chmiel (ŻKS ROW Rybnik) 235. Damian Dąbrowski (KMŻ Lublin/Unia Tarnów) 226. Karol Jóźwik (Polonia Bydgoszcz) 197. Maciej Fajfer (Carbon Start Gniezno) 168. Dawid Krzyżanowski (Unibax Toruń) 159. Dawid Wawrzyniak (Carbon Start Gniezno) 1110. Krystian Rempała (PGE Marma Rzeszów) 911. Patryk Rydlewski (Polonia Bydgoszcz) 912. Mateusz Wieczorek (KMŻ Lublin/KSM Krosno) 913. Arkadiusz Madej (KMŻ Lublin) 914. Grzegorz Bassara (PGE Marma Rzeszów) 715. Paweł Wolender (Unibax Toruń) 616. Mateusz Rujner (GKM Grudziądz) 617. Szymon Grobelski (Polonia Bydgoszcz) 418. Mikołaj Trępała (Polonia Bydgoszcz) 419. Mike Trzenisok (GKM Grudziądz/ WTS Wrocław) 320. Michał Nowiński (KMŻ Lublin/Unia Tarnów) 221. Artur Cyło (PGE Marma Rzeszów) 222. Dawid Matura (KMŻ Lublin/Unia Tarnów) 1
Bilety dla posiadających karnet na sezon zasadniczy już są! - Grupa Azoty Unia Tarnów zakończyła sezon zasadniczy Enea Ekstraligi na pierwszym miejscu. W fazie Play-Off rywalem tarnowian w półfinale jest FOGO Unia Leszno. W pierwszym meczu obu drużyn w Lesznie lepsi okazali się gospodarze wygrywając 50:40. Teraz tarnowianie muszą przynajmniej w takim samym rezultacie wygrać u siebie.Ceny biletów na mecz z Lesznem:Trybuna główna – 60 złPozostała część stadionu (normalny) – 40 złPozostała część stadionu (ulgowy) – 30 złProgram A4 – 10złNa mecz z Lesznem nie obowiązują karnety jednak dla ich posiadaczy przygotowana została oferta specjalna:Trybuna VIP – 75 złTrybuna główna – 50 złPozostała część stadionu (normalny) – 35 złPozostała część stadionu (ulgowy) – 25 złProgram A4 – 10złUWAGA!Bilety będzie można nabywać w przedsprzedaży. Osoby, które będą chciały nabyć je ze zniżką będą miały taką możliwość TYLKO w siedzibie klubu od 15 września w godzinach 8:15 – 15:45. Przy zakupie biletu ze zniżką należy okazać karnet na sezon 2014. W dniu meczu należy zabrać ze sobą bilet oraz karnet, który upoważni do zajęcia wybranego miejsca numerowanego na trybunie głównej.Osoby nie posiadające karnetów, bilety będą mogły nabywać wyłącznie w sieciach sklepów Al.Capone w dniach 17-21 września.Zachęcamy do zakupu biletów w przedsprzedaży, ponieważ ich ilość, jak i pojemność stadionu jest ograniczona.
Wypowiedzi po meczu w Lesznie - Grupa Azoty Unia Tarnów przegrała w Lesznie pierwszy półfinałowy mecz, ale jak zapewnia trener Jaskółek walka o finał jeszcze się nie skończyła.Adam Skórnicki (menedżer Fogo Unii Leszno): Cieszymy się przede wszystkim ze zwycięstwa i z tego, że walczyliśmy na torze. Takie mieliśmy właśnie założenia. Mam jedynie wątpliwości, czy sędziemu troszeczkę nie drżały paluszki. Niektóre jego decyzje mogły wzbudzać kontrowersje. Mówię to jednak na gorąco i nie chciałbym tego dogłębnie oceniać, bo nie widziałem jeszcze zapisu wideo. Na to przyjdzie jeszcze czas.Marek Cieślak (trener Grupa Azoty Unii Tarnów): Wszyscy wiedzą jaka jest sytuacja kadrowa naszej drużyny. Nie mieliśmy Grega Hancocka, a Martin (Vaculik) i Krzysztof (Buczkowski) byli pokiereszowani. Muszę podziękować naszym zawodnikom za ten występ. Naprawdę walczyli i był moment, że prowadziliśmy. Przegraliśmy ostatecznie dziesięcioma punktami, ale zapewniam, że walka o finał się nie skończyła.Janusz Kołodziej (zawodnik Grupa Azoty Unii Tarnów): Każdy walczył na torze jak mógł i nie zabrakło kontrowersyjnych sytuacji. Zarówno my, jak i Unia Leszno mamy jednak swoje problemy. Chciałem podziękować moim kolegom: Martinowi Vaculikowi i Krzysiowi Buczkowskiemu. Wrócili po kontuzjach i jechali praktycznie z jedną sprawną ręką. Podziwiam ich tym bardziej, że tor w Lesznie nie był najłatwiejszy.Tobiasz Musielak (zawodnik Fogo Unii Leszno): Początek sezonu w moim wykonaniu był kiepski, dlatego cieszę się, że od jakiegoś czasu moja forma wzrasta. Myślę, że zdobyliśmy dobrą przed rewanżem. Jadąc do Tarnowa będziemy na pewno dobrej myśli.
Lesznianie bliżej finału Enea Ekstraligi - Grupa Azoty Unia Tarnów uległa 50:40 w pierwszym ze spotkań półfinałowych FOGO Unii Leszno. W drużynie gospodarzy zabrakło Kennetha Bjerre, który podczas wczorajszego Grand Prix w Vojens nabawił się kontuzji. Wśród Jaskółek trener Marek Cieślak nie mógł skorzystać z ciągle kontuzjowanego Grega Hancocka.Zawody rozpoczęły się bardzo pechowo dla Krzysztofa Buczkowskiego, którego bardzo brutalnie sfaulował Nicki Pedersen. Po wyjściu z pierwszego łuku z przodu był Pedersen, ale po szerokiej napędzał się zawodnik Jaskółek, ale Duńczyk docisnął go do bandy, doprowadzając do Jego upadku. Z powtórki wykluczony został zawodnik gospodarzy. W niej osamotniony Damian Baliński nie miał szans z parą Grupy Azoty Unii Tarnów. Wyścig pewnie wygrał Krzysztof Buczkowski, a Martin Vaculik skutecznie blokował zawodnika FOGO Unii.W biegu juniorów sporo pecha miał Kacper Gomólski, który miał problem z zapłonem i ruszył ze sporym opóźnieniem ze startu. Wyścig pewnie wygrali młodzieżowcy gospodarzy, doprowadzając do remisu w całym spotkaniu. Junior Jaskółek dostał od Marka Cieślaka szybką szansę na rehabilitację zastępując w kolejnym biegu Ernesta Kozę. Ze startu najlepiej wyskoczył Grzegorz Zengota, ale na dojeździe szybszy był Artem Laguta i to on odniósł pewne zwycięstwo. Ważny punkt do mety przywiózł Ginger, który przywiózł za plecami dosyć wolnego Przemysława Pawlickiego.Czwarty wyścig przyniósł pewne zwycięstwo Janusza Kołodzieja. Za nim znaleźli się Michelsen oraz Musielak. Duńczyk jednak popełnił błąd i na trzecim okrążeniu wyprzedził go Mateusz Borowicz przywożąc do mety bardzo ważny punkt. Po czterech seriach startów Grupa Azoty Unia Tarnów prowadziła w Lesznie 14:10.W piątym biegu ponownie na tor upadł Krzysztof Buczkowski dla którego zabrakło miejsca w pierwszym łuku. Start wygrał starszy z braci Pawlickich, który wypchnął Martina Vaculika, a ten zablokował nieco tor jazdy koledze z pary. Sędzia powtórzył jednak wyścig w pełnej obsadzie. W niej tarnowianie odnieśli ważne zwycięstwo. Początkowo Jaskółki prowadziły podwójnie, ale na ostatnim okrążeniu Martina Vaculika wyprzedził Grzegorz Zengota. Wyścig wygrał z dużą przewagą Krzysztof Buczkowski.W szóstym biegu kierownictwo leszczyńskiej Unii skorzystało z pierwszej rezerwy taktycznej zastępując Mikkela Michelsena Jego rodakiem Nicki Pedersenem. Rezerwa przyniosła spodziewany efekt i gospodarze odrobili cztery punkty do tarnowian. Na dystansie z Duńczykiem ambitnie walczył Artem Laguta, ale Jego ataki nie przyniosły spodziewanego efektu. Kolejne przekonujące zwycięstwo zanotował młodszy z braci Pawlickich.Na nieszczęście dla tarnowian kolejny wyścig ponownie zakończył się dubletem dla gospodarzy. Ze startu dobrze wyskoczyli Nicki Pedersen i Janusz Kołodziej. Duńczyk jednak wywiózł Kapitana Jaskółek robiąc miejsce dla Damiana Balińskiego. Początkowo jeszcze Kacper Gomólski próbował nawiązać walkę z gospodarzami, ale na mecie to zawodnicy FOGO Unii wjechali na dwóch pierwszych miejscach. Na półmetku zawodów lesznianie objęli prowadzenie w spotkaniu 22:20.Po przerwie Grupa Azoty Unia Tarnów odrobiła dwa punkty i doprowadziła do meczowego remisu. Start należał do pary Jaskółek, jednak Tobiasz Musielak szybko poradził sobie z Krzysztofem Buczkowskim. Pewne trzy punkty do mety dowiózł Martin Vaculik.W kolejnym biegu zawiedli Artem Laguta i Kacper Gomólski. Podopieczni Marka Cieślaka przegrali podwójnie z parą Byków. Pewne trzy punkty wywalczył Nicki Pedersen, a za nim niespodziewanie na mecie zameldował się Damian Baliński, co pozwoliło gospodarzom odskoczyć na cztery punkty.W dziesiątym biegu kolejny bardzo niebezpieczny upadek w zawodach. Tym razem na tor upadł Mateusz Borowicz, którego mocno pociągnęło na wyjściu z pierwszego łuku i dodatkowo zahaczył o Przemysława Pawlickiego. Z powtórki wykluczony został młodzieżowiec Jaskółek. W niej najlepiej ze startu wyskoczyli gospodarze, ale mądrze na pierwszym łuku zachował się Janusz Kołodziej, który szybko uporał się z dwoma zawodnikami FOGO Unii. Tym samym wyścig zakończył się remisem, a w meczu lesznianie prowadzili różnicą czterech punktów.Bardzo źle dla tarnowian rozpoczął się wyścig jedenasty, ponieważ na dwóch pierwszych pozycjach znaleźli się gospodarze. Na jednym z okrążeń fatalny błąd popełnił jednak Damian Baliński, którego minęli obaj tarnowianie. Zawodnik gospodarzy nie zamierzał jednak odpuszczać i na drugim łuku niemal odbił trzecią pozycję. Popełnił jednak błąd faulując Artema Lagutę, który upadł na tor. Z powtórki wykluczony został Baliński, a w niej osamotniony Tobiasz Musielak nie dał szans parze tarnowskiej i wyścig zakończył się remisem.Cały mecz obfitował w bardzo dużą liczbę upadków. W wyścigu dwunastym na tor upadł Grzegorz Zengota, który przez nikogo nie atakowany nie opanował motocykla na pierwszym łuku. Wyścig wygrał po dramatycznej walce Kacper Gomólski przed Piotrem Pawlickim. Obaj kilkakrotnie tasowali się na dystansie. Z tył przyjechał Martin Vaculik, który tylko przyglądał się walce juniorów.Wyścig trzynasty rozstrzygnął się już na starcie, który zdecydowanie wygrali gospodarze. Za parą Piotr Pawlicki – Nicki Pedersen dwoił się i troił Janusz Kołodziej, ale był bez szans z szybką parą Byków. Podwójna wygrana miejscowych pozwoliła Jaskółkom na zastosowanie rezerwy taktycznej w biegu 14 z czego skorzystał trener Marek Cieślak desygnując do walki Janusza Kołodzieja i Kacpra Gomólskiego. Ci jednak zawiedli przegrywając wyścig podwójnie, co przesądziło o zwycięstwie gospodarzy.W ostatnim biegu zrehabilitował się Janusz Kołodziej, który po dobrym rozegraniu pierwszego łuku objął pewne prowadzenie, którego nie oddał już do końca biegu. W drużynie tarnowskiej za wolę walki pochwalić na pewno trzeba Martina Vaculika, który po nieco ponad tygodniu od operacji obojczyka wrócił w dobrym stylu do ścigania. Początek zawodów dobrze układał się również dla Krzysztofa Buczkowskiego u którego w drugiej fazie zawodów widać było zmęczenie i ból po upadku z początku spotkania. Nieco słabiej niż przypuszczano wypadł Artem Laguta oraz Kacper Gomólski. Ważne punkty dorzucił jak zwykle Janusz Kołodziej, ale i on miewał w Lesznie słabsze chwile.W drużynie gospodarzy pierwsze skrzypce grali młodzieżowcy. Ważne punkty dorzucili pozostali zawodnicy. Na pewno zawiódł Mikkel Michelsen oraz powracający po kontuzji Przemysław Pawlicki.Lesznianie wywalczyli sobie na swoim torze przewagę, która daje im pewien handicap przed meczem rewanżowym. Nic jednak nie jest stracone i wszystko rozstrzygnie się na torze przy Zbylitowskiej. Mecz rewanżowy już za tydzień w Tarnowie o 16:30.Grupa Azoty Unia Tarnów 401. Martin Vaculik 7+1 (2*,1,3,1,-)2. Krzysztof Buczkowski 8 (3,3,1,1,0)3. Artem Laguta 6 (3,1,0,2,-)4. Ernest Koza 0 (-,0,-,0)5. Janusz Kołodziej 11 (3,1,3,1,0,3)6. Kacper Gomólski 6 (0,1,0,1,3,1)7. Mateusz Borowicz 2 (1,1,w)FOGO Unia Leszno 509. Nicki Pedersen 11+2 (w,2*,3,3,2*,1)10. Damian Baliński 5+2 (1,2*,2*,w)11. Grzegorz Zengota 8 (2,2,2,w,2)12. Przemysław Pawlicki 1 (0,0,1,-,-)13. Mikkel Michelsen 0 (0,-,0,-,-)14. Piotr Pawlicki 13+1(3,3,2,3,2*)15. Tobiasz Musielak 12+1 (2*,2,2,3,3)Bieg po biegu:1. Buczkowski, Vaculik, Baliński, Pedersen – w/su 1:52. Piotr Pawlicki, Musielak, Borowicz, Gomólski 5:1 (6:6)3. Laguta, Zengota, Gomólski, Przemysław Pawlicki 2:4 (8:10)4. Kołodziej, Musielak, Borowicz, Michelsen 2:4 (10:14)5. Buczkowski, Zengota, Vaculik, Przemysław Pawlicki 2:4 (12:18)6. Piotr Pawlicki, Pedersen, Laguta, Koza 5:1 (17:19)7. Pedersen, Baliński, Kołodziej, Gomólski 5:1 (22:20)8.Vaculik, Musielak, Buczkowski, Michelsen 2:4 (24:24)9. Pedersen, Baliński, Gomólski, Laguta 5:1 (29:25)10. Kołodziej, Zengota, Przemysław Pawlicki, Borowicz – w/u 3:3 (32:28)11. Musielak, Laguta, Buczkowski, Baliński – w/su 3:3 (35:31)12. Gomólski, Piotr Pawlicki, Vaculik, Zengota – w/u 2:4 (37:35)13. Piotr Pawlicki, Pedersen, Kołodziej, Koza 5:1 (42:36)14. Musielak, Piotr Pawlicki, Gomólski, Kołodziej 5:1 (47:37)15. Kołodziej, Zengota, Pedersen, Buczkowski 3:3 (50:40)
178 turniej Grand Prix po raz pierwszy bez Hancocka - 177. Tyle turniejów Grand Prix od początku jego istnienia zaliczył Greg Hancock. Niestety w 178 turnieju w Vojens kontuzja wygrała z Amerykaninem i nie ma już obecnie zawodnika, który pojechałby we wszystkich turniejach Grand Prix w historii. Pod nieobecność Amerykanina zwyciężył Andreas Jonsson, drugi był Peter Kildemand, a trzeci Krzysztof Kasprzak. Grin bardzo chciał wystąpić w tych zawodach, ale oparzenie ręki jest na tyle bolesne, że uniemożliwia jazdę. Do ścigania powrócił za to Tai Woffinden, ale Brytyjczyk podczas tych zawodów bardziej walczył z bólem niż z rywalami. Ostatecznie odrobił do Grega 7 punktów. Tuż za jego plecami jest Krzysztof Kasprzak, który wywalczył dziś 3 miejsce i przeskoczył w tabeli Nickiego Pedersena. Zawody toczyły się dość sprawnie aż do biegów półfinałowych. W drugim z nich najpierw groźnie upadł Kenneth Bjerre. Duńczyk długo nie podnosił się z toru, ale w końcu wstał o własnych siłach. Bjerre jednak odczuwał spory ból i zrezygnował z dalszej jazdy. Niepewny jest także jego jutrzejszy występ w Lesznie. W powtórce Nicki Pedersen podczas ataku na Troya Batchelora zahaczył o niego i spowodował jego upadek. Sędzia słusznie wykluczył Duńczyka. Nicki nie mógł się pogodzić z tą decyzją i jak to miewa w swoim zwyczaju dał upust nerwom we własnym boksie. W finale najlepszy okazał się Andreas Jonsson, który tego dnia był bardzo szybki. Ze swojego występu zadowolony musi być także Krzysztof Kasprzak, który zachował szanse nawet na tytuł IMŚ. Wyniki: 1. Andreas Jonsson (Szwecja) - 15 (1,3,2,1,2,3,3) + 1. miejsce w finale 2. Peter Kildemand (Dania) - 18 (3,3,3,1,3,3,2) + 2. miejsce w finale 3. Krzysztof Kasprzak (Polska) - 12 (2,3,1,0,3,2,1) + 3. miejsce w finale 4. Troy Batchelor (Australia) - 13 (0,3,3,2,3,2,0) + 4. miejsce w finale 5. Kenneth Bjerre (Dania) - 10 (2,2,3,2,1,w) 6. Chris Holder (Australia) - 10 (2,1,1,3,2,1) 7. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 9 (1,2,2,2,2,0) 8. Nicki Pedersen (Dania) - 8 (3,1,w,3,1,w) 9. Michael Jepsen Jensen (Dania) - 7 (2,0,2,3,0) 10. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 7 (t,0,2,3,2) 11. Mikkel Bech (Dania) - 7 (1,2,0,1,3) 12. Matej Zagar (Słowenia) - 6 (3,2,0,0,1) 13. Martin Smolinski (Niemcy) - 6 (3,1,1,0,1) 14. Chris Harris (Wielka Brytania) - 5 (0,1,3,1,d) 15. Jarosław Hampel (Polska) - 3 (0,0,1,2,0) 16. Lasse Bjerre (Dania) - 1 (1) 17. Nikolaj Busk Jakobsen (Dania) - 0 (0,0,0,0,0) Bieg po biegu: 1. Smolinski, Holder, L. Bjerre, Jakobsen (Woffinden - t) 2. Pedersen, K. Bjerre, Jonsson, Hampel 3. Zagar, Kasprzak, Bech, Harris 4. Kildemand, Jensen, Lindgren, Batchelor 5. Kasprzak, Lindgren, Smolinski, Hampel 6. Batchelor, K. Bjerre, Harris, Woffinden 7. Kildemand, Zagar, Pedersen, Jakobsen 8. Jonsson, Bech, Holder, Jensen 9. Bjerre, Jensen, Smolinski, Zagar 10. Kildemand, Woffinden, Hampel, Bech 11. Batchelor, Jonsson, Kasprzak, Jakobsen 12. Harris, Lindgren, Holder, Pedersen (w/u) 13. Pedersen, Batchelor, Bech, Smolinski 14. Woffinden, Lindgren, Jonsson, Zagar 15. Jensen, Hampel, Harris, Jakobsen 16. Holder, Bjerre, Kildemand, Kasprzak 17. Kildemand, Jonsson, Smolinski, Harris (d) 18. Kasprzak, Woffinden, Pedersen, Jensen 19. Bech, Lindgren, Bjerre, Jakobsen 20. Batchelor, Holder, Zagar, Hampel Półfinały: 21. Kildemand, Kasprzak, Holder, Lindgren 22. Jonsson, Batchelor, Pedersen (w/su), Bjerre (w/2min) Finał: 23. Jonsson, Kildemand, Kasprzak, Batchelor Klasyfikacja Generalna: 1. Greg Hancock (USA) 112 2. Tai Woffinden (Wielka Brytania) 105 3. Krzysztof Kasprzak (Polska) 103 4. Nicki Pedersen (Dania) 101 5. Matej Zagar (Słowenia) 97 6. Niels Kristian Iversen (Dania) 87 7. Chris Holder (Australia) 80 8. Troy Batchelor (Australia) 79 9. Fredrik Lindgren (Szwecja) 78 10. Darcy Ward (Australia) 75 11. Andreas Jonsson (Szwecja) 74 12. Martin Smoliński (Niemcy) 70 13. Kenneth Bjerre (Dania) 70 14. Jarosław Hampel (Polska) 66 15. Chris Harris (Wielka Brytania) 40 16. Michael Jepsen Jensen (Dania) 38 17. Peter Kildemand (Dania) 33 18. Bartosz Zmarzlik (Polska) 17 19. Kjastas Puodżuks (Łotwa) 10 20. Peter Ljung (Szwecja) 7 21. Adrian Miedziński (Polska) 5 22. Joonas Kylmakorpi (Finlandia) 5 23. Kauko Nieminen (Finlandia) 4 24. Andrzej Lebiediew (Łotwa) 3 25. Jason Bunyan (Nowa Zelandia) 2 26. Vaclav Milik (Czechy) 2 27. Craig Cook (Wielka Brytania) 2 28. Adrian Cyfer (Polska) 2 29. Łukasz Kaczmarek (Polska) 2 30. Lasse Bjerre 1 31. Andrew Aldridge (Nowa Zelandia) 0 32. Linus Sundstrom (Szwecja) 0 33. Denis Anderson (Szwecja) 0 34. Mikkel Michelsen (Dania) 0 35. Mikkel Bech (Dania) 0 36. Nikolaj Busk Jakobsen 0
Piąte miejsce Kacpra Gomólskiego w finale MIMP - Zwycięstwem Szymona Woźniaka zakończył się gorzowski finał Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski. Srebrny medal wywalczył główny faworyt zawodów – Piotr Pawlicki, a brązowy po biegu dodatkowym reprezentant gospodarzy Bartosz Zmarzlik.Piąte miejsce przypadło Kacprowi Gomólskiemu. Zawodnikowi Grupy Azoty Unii Tarnów do medalu zabrakło niewiele, bo tylko jednego punktu. Podopieczny Marka Cieślaka zawody rozpoczął od biegowego triumfu, później niestety już tak dobrze nie było. Przed swoim ostatnim startem miał jeszcze szanse na udział w biegu barażowym o trzecie miejsce, ale po pasjonującej walce przegrał z Bartoszem Zmarzlikiem. Drugi z reprezentantów Jaskółek Ernest Koza, który był rezerwowym nie miał okazji zaprezentowania się gorzowskim Kibicom.Wyniki:1. Szymon Woźniak (Polonia Bydgoszcz) - 14 (3,3,3,3,2)2. Piotr Pawlicki (Fogo Unia Leszno) - 13 (2,3,3,3,2)3. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów) - 11+3 (3,2,1,2,3)4. Tobiasz Musielak (Fogo Unia Leszno) - 11+2 (2,1,2,3,3)5. Kacper Gomólski (Grupa Azoty Unia Tarnów) - 10 (3,2,2,1,2)6. Adrian Cyfer (Stal Gorzów) - 10 (2,1,2,2,3)7. Kamil Adamczewski (SPAR Falubaz Zielona Góra) - 9 (3,3,0,3,0)8. Adrian Gała (Carbon Start Gniezno) - 7 (1,1,3,1,1)9. Paweł Przedpełski (Unibax Toruń) - 6 (0,2,1,0,3)10. Kacper Woryna (ŻKS ROW Rybnik) - 6 (w,3,0,2,1)11. Krystian Pieszczek (Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk) - 6 (1,0,2,2,1)12. Patryk Malitowski (Betard Sparta Wrocław) - 5 (2,w,3,0,0)13. Adam Strzelec (SPAR Falubaz Zielona Góra - 5 (1,0,1,1,2)14. Rafał Malczewski (KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa) - 3 (0,2,0,0,1)15. Bartosz Smektała (Fogo Unia Leszno) - 3 (1,0,1,1,0)16. Artur Czaja (KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa) - 1 (0,1,u,0,0)17. Marcin Nowak (Stal Gorzów) - NS18. Ernest Koza (Grupa Azoty Unia Tarnów) - NSBieg po biegu:1. Gomólski, Musielak, Pieszczek, Przedpełski2. Zmarzlik, Cyfer, Smektała, Malczewski3. Woźniak, Pawlicki, Gała, Woryna (w/2x)4. Adamczewski, Malitowski, Strzelec, Czaja5. Woryna, Zmarzlik, Czaja, Pieszczek6. Pawlicki, Malczewski, Musielak, Malitowski (w/su)7. Adamczewski, Przedpełski, Gała, Smektała8. Woźniak, Gomólski, Cyfer, Strzelec9. Gała, Pieszczek, Strzelec, Malczewski10. Woźniak, Musielak, Zmarzlik, Adamczewski11. Malitowski, Cyfer, Przedpełski, Woryna12. Pawlicki, Gomólski, Smektała, Czaja (u3)13. Woźniak, Pieszczek, Smektała, Malitowski14. Musielak, Cyfer, Gała, Czaja15. Pawlicki, Zmarzlik, Strzelec, Przedpełski16. Adamczewski, Woryna, Gomólski, Malczewski17. Cyfer, Pawlicki, Pieszczek, Adamczewski18. Musielak, Strzelec, Woryna, Smektała19. Przedpełski, Woźniak, Malczewski, Czaja20. Zmarzlik, Gomólski, Gała, MalitowskiBieg dodatkowy o brązowy medal:21. Zmarzlik, Musielak
Kacper Gomólski powalczy o medal MIMP - Dzisiaj na torze w Gorzowie Wielkopolskim odbędzie się finał Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski. W stawce zawodników nie zabrakło również reprezentantów Grupy Azoty Unii Tarnów – Kacpra Gomólskiego oraz Ernesta Kozy, który będzie rezerwowym.Faworytów do medali jest co najmniej kilku. Najpoważniejszym pretendentem do złota jest Piotr Pawlicki. W jego zdobyciu przeszkodzić mogą mu kolega klubowy Tobiasz Musielak, Paweł Przedpełski, Szymon Woźniak, czy miejscowi Bartosz Zmarzlik i Adrian Cyfer. O miejsce na podium na pewno powalczy Kacper Gomólski, który ostatnio znajduje się w bardzo dobrej formie.Początek zawodów o 16:00.Lista startowa:1. Krystian Pieszczek (Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk)2. Tobiasz Musielak (Fogo Unia Leszno)3. Paweł Przedpełski (Unibax Toruń)4. Kacper Gomólski (Grupa Azoty Unia Tarnów)5. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów)6. Rafał Malczewski (KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa)7. Bartosz Smektała (Fogo Unia Leszno)8. Adrian Cyfer (Stal Gorzów)9. Kacper Woryna (ŻKS ROW Rybnik)10. Piotr Pawlicki (Fogo Unia Leszno)11. Adrian Gała (Carbon Start Gniezno)12. Szymon Woźniak (Polonia Bydgoszcz)13. Artur Czaja (KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa)14. Patryk Malitowski (Betard Sparta Wrocław)15. Kamil Adamczewski (SPAR Falubaz Zielona Góra)16. Adam Strzelec (SPAR Falubaz Zielona Góra)17. Marcin Nowak (GKM Grudziądz)18. Ernest Koza (Grupa Azoty Unia Tarnów)  
Powrót po kontuzjach - zapowiedź GP w Vojens - Cykl Grand Prix wkracza w decydującą fazę. W sobotę odbędą się zawody w Vojens. Turniej ten ma dać odpowiedź w jakiej formie są powracający po kontuzjach zawodnicy, którzy walczą o najwyższe laury. Liderem cyklu jest Greg Hancock. Nasz zawodnik prezentuje w tym roku wyśmienitą formę we wszystkich zawodach, w których startuje. Przed zawodami w Gorzowie było wiadome, że nie wystąpi w nich Tai Woffinden, który złamał rękę. Greg miał olbrzymią szansę na spore powiększenie przewagi. Tymczasem pech dopadł i jego. W bardzo groźnie wyglądającym upadku z Nielsem Kristianem Iversenem Amerykanin złamał palec i musiał zakończyć zawody. Grand Prix w Vojens będzie jego powrotem na tor i jak sam przyznaje jest pełen optymizmu, jednak póki nie wsiądzie na motocykl nie będzie pewien swojej dyspozycji. Pod znakiem zapytania stoi także występ Taia Woffindena. Złamana ręka jest na pewno poważniejszą kontuzją i mimo, iż Brytyjczyk przechodzi intensywną rehabilitację, to kości muszą mieć czas na zrośnięcie. Nie w pełni sił jest także zajmujący trzecie miejsce w klasyfikacji Nicki Pedersen. Duńczyk podczas zawodów w Tarnowie doznał kontuzji barku. W Gorzowie co prawda pojechał, ale widać było, że nie jest w najlepszej dyspozycji. W swoim stylu odpuścił zawody ligowe, by do GP przygotować w możliwie jak najlepszy sposób. Polscy kibice znów liczyć będą na Krzysztofa Kasprzaka. Indywidualny Mistrz Polski jest w bardzo dobrej dyspozycji i szybko zbliża się do czołowej trójki. Krzysiek także jedzie z niezaleczoną kontuzją, lecz mimo to wydaje się, że przeszkadza mu ona miej niż wspomnianym wcześniej zawodnikom. O czołową ósemkę z pewnością powalczy jeszcze Jarosław Hampel. Sezon w jego wykonaniu jest kiepski, ale ostatni dobry występ w Szwecji może być promyczkiem nadziei. Na torze nie pojawią się także zawieszony Darcy Ward oraz Niels Kristian Iversen, który z powodu odniesionej kontuzji zakończył już sezon. Zastąpią ich odpowiednio Michael Jepsen Jensen i Mikkel Bech. Transmisję na żywo będzie można śledzić w telewizji Canal Plus Family. Początek o godzinie 18.40, a zawody rozpoczną się o 19.00. Lista startowa: 1. Martin Smolinski (Niemcy) 2. Tai Woffinden (Wielka Brytania) 3. Greg Hancock (USA) 4. Chris Holder (Australia) 5. Jarosław Hampel (Polska) 6. Kenneth Bjerre (Dania) 7. Nicki Pedersen (Dania) 8. Andreas Jonsson (Szwecja) 9. Krzysztof Kasprzak (Polska) 10. Chris Harris (Wielka Brytania) 11. Matej Zagar (Słowenia) 12. Mikkel Bech (Dania) 13. Fredrik Lindgren (Szwecja) 14. Troy Batchelor (Australia) 15. Peter Kildemand (Dania) 16. Michael Jepsen Jensen (Dania) Rezerwowi: 17. Nikolaj Busk Jakobsen (Dania) 18. Lasse Bjerre (Dania)  
Walkę o medale czas zacząć! - zapowiedź meczu w Lesznie - W najbliższą niedzielę na torach w Lesznie i Zielonej Górze odbędą się dwa pierwsze półfinały Enea Ekstraligi. W grze zostały już tylko cztery najlepsze drużyny sezonu zasadniczego, którywygrali żużlowcy Grupy Azoty Unii Tarnów przed Stalą Gorzów. Na trzecim miejscu uplasowali się obrońcy tytułu sprzed roku – SPAR Falubaz Zielona Góra, a na czwartym FOGO Unia Leszno. To właśnie w Lesznie swój pierwszy mecz rozegrają zawodnicy Jaskółek.Tarnowianie, którzy sezon zasadniczy przeszli jak błyskawica w półfinale natrafili na mocno napędzoną w ostatnim czasie ekipę leszczyńskich Byków. Lesznianie, którzy na początku rozgrywek nieco zawodzili z meczu na mecz stają się coraz bardziej zgraną ekipą i ich miejsce w najlepszej czwórce ligi nie jest przypadkowe. Dobrze spisują się juniorzy, nie zawodzą również liderzy zespołu, a cenne punkty dorzuca tzw. druga linia.Wśród tarnowian panuje z kolei sporo znaków zapytania. W ostatnim czasie aż trzech podstawowych zawodników leczyło kontuzje. Krzysztof Buczkowski dopiero tym tygodniu wrócił na tor po kilku tygodniach przerwy spowodowanej złamaniem łopatki. Greg Hancock po karambolu w Grand Prix Gorzowa dopiero w piątek podczas treningu przed kolejną rundą Mistrzostw Świata w Vojens będzie miał pierwszą okazję do sprawdzenia się na torze po urazie ręki. Do końca nie wiadomo jak Amerykanin, który za wszelką cenę chce wystąpić w Vojens, będzie czuł się na motocyklu i czy w niedzielę zjawi się w Lesznie.Dodatkowo nie wiadomo co z Martinem Vaculikiem. Słowak przed tygodniem złamał w Dani obojczyk i przechodzi cały czas intensywną rehabilitację. Do końca nie jest wiadome czy zdoła wykurować się do niedzieli. Decyzja w tej sprawie ma być podjęta w piątek, ale zawodnik decyzję o starcie może przeciągnąć nawet do niedzieli. W tej sytuacji w Jego miejsce pojedzie któryś z młodzieżowców.Trener Marek Cieślak ma zatem o czym myśleć do niedzieli. Spokojny może być za to o formę Janusza Kołodzieja i Artem Laguty. Dodatkowo ten pierwszy tor na Smoczyku zna dosyć dobrze, ponieważ przez dwa sezony reprezentował tamtejszy klub. Jego wskazówki przed spotkaniem będą bardzo cenne dla kolegów z drużyny. Jeśli tarnowianie wejdą przynajmniej w podobnym stylu w mecz w Lesznie jak w rundzie zasadniczej o końcowy wynik można być spokojnym.Dużo będzie zależeć od Artem Laguty. Rosjanin fantastycznie spisał się w sobotnim meczu z Falubazem. Słabo za to wiodło mu się w Lesznie w rundzie zasadniczej, gdzie poza pierwszym biegiem w pozostałych dwóch przyjeżdżał na końcu stawki. Teraz sympatyczny zawodnik spisuje się już o niebo lepiej w większości spotkań i taka wpada nie powinna mu się już przytrafić.W niedzielę dużo będzie zależeć od Kacpra Gomólskiego. Młody zawodnik w meczu VI, który tarnowianie zdecydowanie wygrali w Lesznie był obok Krzysztofa Buczkowskiego liderem drużyny. Ginger świetnie czuł tor na Smoczyku. W poprzednim sezonie również notował tam dobre występy. Jeśli podopieczny Marka Cieślaka spisze się przynajmniej po części jak wtedy, Jaskółki na pewno osiągną korzystny wynik.Skład tarnowian uzupełni ktoś z dwójki Ernest Koza – Mateusz Borowicz. Obaj w spotkaniach wyjazdowych prezentują się raczej słabo i ciężko stwierdzić na kogo postawi Marek Cieślak.W drużynie gospodarzy również mają o czym myśleć. W ostatnich tygodniach nieco mniej jazdy miał Nicki Pedersen. Utytułowany Duńczyk pauzował po pechowym upadku w IMME i wybiciu barku. W niedzielę jednak na pewno pojedzie i będzie bardzo trudnym przeciwnikiem dla tarnowian. Były Mistrz Świata w parze pojedzie z Damianem Balińskim, który w ostatnich występach udowodnił, że nie zapomniał jak się jeździ na żużlu.Bardzo ciekawą parę FOGO Unii tworzyć będą Grzegorz Zengota i Kenneth Bjerre. Obaj mieli w tym sezonie wahania formy. Bardzo słabe występy przeplatali bardzo dobrymi. Tak było właśnie w czerwcowym meczu obu drużyn w Lesznie, gdzie obaj, a zwłaszcza wychowanek Falubazu, wypadli słabo.W awizowanym zestawieniu pod trzynastką widnieje Mikkel Michelsen. Występ Duńczyka nie jest jednak chyba przesądzony. Prawdopodobne jest, że w ostatniej chwili wskoczy za niego powracający po kontuzji Przemysław Pawlicki, który może także zmienić Damiana Balińskiego.Sporym atutem drużyny Romana Janowskiego i Adama Skórnickiego są juniorzy. W niedzielę to ich postawa może przechylić szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy. Już od dłuższego czasu wysoką dyspozycję potwierdza Piotr Pawlicki, a w ostatnich tygodniach również Tobiasz Musielak.Faworytem pierwszego meczu półfinałowego są gospodarze. Zawodnicy FOGO Unii będą starali się wykorzystać plagę kontuzji jaka dotknęła Grupę Azoty Unię Tarnów i odnieść jak najwyższe zwycięstwo. Mamy jednak nadzieję, że w niedzielę tarnowianie zjawią się w Wielkopolsce w komplecie, a po przebytych kontuzjach nie będzie już śladu. Języczkiem uwagi będą starcia liderów obu drużyn.Początek niedzielnego meczu o 16:30. Wszyscy, którzy nie wybierają się wspierać Jaskółki w Lesznie mogą oglądać mecz na antenie nSport.Grupa Azoty Unia Tarnów1. Martin Vaculik2. Krzysztof Buczkowski3. Artem Laguta4. Greg Hancock5. Janusz Kołodziej6. Kacper GomólskiFOGO Unia Leszno9. Nicki Pedersen10. Damian Baliński11. Grzegorz Zengota12. Kenneth Bjerre13. Mikkel Michelsen14. Piotr Pawlicki
Porażka Vetlandy, słaba jazda Kołodzieja - Bardzo zacięte były oba pierwsze mecze półfinałowe w Elitserien. Rospiggarna Hallstavik pokonała na własnym torze najlepszą po rundzie zasadniczej Elit Vetlandę 47-43. Niestety porażki gości można upatrywać przede wszystkim w bardzo słabej postawie Janusza Kołodzieja. Nasz zawodnik zdobył zaledwie 2 punkty i 2 bonusy. Początek spotkania należał zdecydowanie do gospodarzy, którzy wykorzystali dobrą znajomość toru i szybko odskoczyli drużynie Bose Wirebranda. W dalszej fazie coraz lepiej spisywali się Emil Sajfutdinow, Thomas Jonasson, ale przede wszystkim Jarosław Hampel. Polak zdobył 13 punktów będąc najlepszym zawodnikiem spotkania. Rospiggarna Hallstavik - 47 1. Andreas Jonsson - 11+1 (2*,3,3,1,2) 2. Kim Nilsson - 7 (3,3,1,0) 3. Mads Korneliussen - 8+1 (3,0,3,1,1*) 4. Chris Harris - 1 (d,1,0,-,) 5. Maciej Janowski - 7 (2,3,2,0) 6. Timo Lahti - 5+3 (2*,1*,0,2*,w) 7. Jonas Davidsson - 8+1 (3,2*,0,3) Elit Vetlanda - 43 1. Emil Sajfutdinow - 9+1 (0,2*,2,2,3,0) 2. Bartosz Zmarzlik - 8+1 (1,3,0,1*,3) 3. Jarosław Hampel - 13 (2,2,2,1,3,3) 4. Thomas H. Jonasson - 6+3 (1*,1,-,2*,2*) 5. Janusz Kołodziej - 2+2 (0,1*,1*,-) 6. David Ruud - 1 (1,0,-,0) 7. Magnus Karlsson - 4 (0,3,-,1) Bieg po biegu: 1. Nilsson, Jonsson, Zmarzlik, Sajfutdinow 5:1 2. Davidsson, Lahti, Ruud, Karlsson 5:1 (10:2) 3. Korneliussen, Hampel, Jonasson, Harris (d) 3:3 (13:5) 4. Karlsson, Janowski, Lahti, Kołodziej 3:3 (16:8) 5. Nilsson, Davidsson, Jonasson, Ruud 5:1 (21:9) 6. Zmarzlik, Sajfutdinow, Harris, Korneliussen 1:5 (22:14) 7. Jonsson, Hampel, Nilsson, Zmarzlik 4:2 (26:16) 8. Korneliussen, Hampel, Kołodziej, Harris 3:3 (29:19) 9. Janowski, Sajfutdinow, Zmarzlik, Lahti 3:3 (32:22) 10. Jonsson, Sajfutdinow, Kołodziej, Davidsson 3:3 (35:25) 11. Davidsson, Lahti, Karlsson, Ruud 5:1 (40:26) 12. Zmarzlik, Janowski, Hampel, Lahti (w) 2:4 (42:30) 13. Sajfutdinow, Jonasson, Korneliussen, Nillson 1:5 (43:35) 14. Hampel, Jonasson, Jonsson, Janowski 1:5 (44:40) 15. Hampel, Jonsson, Korneliussen, Sajfutdinow 3:3 (47-43) Jeszcze bardziej zacięty był drugi półfinał. Pod nieobecność Grega Hancocka i Darcego Warda, Piraterna postawiła się Indianernie Kumla zwyciężając ostatecznie 46-44. Duży wpływ na to miała bardzo dobra jazda Piotra Pawlickiego, z którym Jaskółki będą rywalizować już w najbliższą niedzielę. Gospodarze przeważyli szalę na swoją stronę dopiero w dwóch ostatnich biegach.  
"Myślę, że wszyscy zawodnicy wrócą na play-off" - A.Laguta - Artem Laguta podczas meczu z drużyną z Zielonej Góry zaprezentował koncertową jazdę. Tylko raz musiał uznać wyższość rywala zdobywając w sumie aż 17 punktów. Przed meczem jednak nie był takim optymistą - spodziewałem się jednak ciężkiego meczu naszej porażki w rozmiarach 40-50. Zrobiliśmy jednak swoje i udało się zremisować spotkanie – powiedział krótko Artem. Na pewno jednym z kluczy do tak skutecznej jazdy jest dobry sprzęt. Laguta przygotował nowy silnik i jak się okazały zdał egzamin na szóstkę - po meczu w Gorzowie przygotowałem całkowicie nowy silnik. Takiego jeszcze nie miałem. Pierwszy raz próbowałem na nim jechać w Gdańsku i okazało się, że jechał tam bardzo dobrze. Spróbowałem go także w Tarnowie i okazało się, że tutaj także dobrze się spisuje. Wygrywałem starty, dobrze jechałem na dystansie. Próbowałem jechać też na tym silniku co zawsze, to jednak była duża różnica między nim, a tym nowym – zdradził Rosjanin. O taki wynik w meczu wyjazdowym będzie bardzo ciężko. Tiomka zdaje sobie z tego sprawę i zadowoli się także nieco mniejszą zdobyczą punktową - chciałbym zrobić około 8-10 punktów, ale jak będzie zobaczymy –uciął nasz zawodnik. Mimo dużych osłabień naszej drużynie udało się zremisować. Artem liczy jednak, że w Lesznie pojedziemy w najsilniejszym zestawieniu - myślę, że wszyscy zawodnicy wrócą na play-off i będzie dobrze. O Martina jestem spokojny, Krzysiek Buczkowski ma trenować już w tygodniu, a Greg Hancock… Greg jest mocny – przyjedzie – zakończył Artem Laguta.
"Ten sport stał się bardzo brutalny" - Janusz Kołodziej - Janusz Kołodziej obok Artema Laguty był bohaterem wczorajszego spotkania. Zawodnik przyznał, że przed meczem starał się nie myśleć za wiele, ponieważ ciężko było cokolwiek przewidzieć przy takich osłabieniach - ciężko było myśleć co to będzie, lepiej było nie myśleć o tym za wiele i jak tak dzisiaj właśnie zrobiłem. Ja dzień zawodów spędziłem tak, że sobie cały czas coś robiłem, odjechałem spokojnie zawody i teraz wracam do domu. Nikt się chyba nie spodziewał, że będzie taki wynik. Nie mamy tak naprawdę pół drużyny. Chłopaki się starali i osobiście jestem w szoku, że udało nam się zrobić taki dobry wynik. Wiadomo, że najlepiej byłoby wygrać, ale dla nas to był taki trochę mniej ważny mecz i cieszymy się z tego wyniku, a nasi młodzi zawodnicy pokazali, że potrafią fajnie jechać – powiedział tuż po spotkaniu Janusz. Nasi zawodnicy do spotkania podeszli z luzem, ale mimo wszystko nie spodziewali się, że postawią zawodnikom z Zielonej Góry aż taki opór - przed zawodami śmialiśmy się trochę, że z takim składem moglibyśmy jechać z Gdańskiem czy Częstochową i byłby to ciekawy mecz, a okazało się, że nawet z tym rywalem był ciekawy. Fajnie, że tak wyszło, ale mimo wszystko chcielibyśmy, żeby nasi zawodnicy szybko wrócili co da nam większy spokój – przyznał z uśmiechem Janusz Kołodziej. W 14 biegu doszło do pierwszej bardzo groźnej sytuacji z udziałem Janusza. Obeszło się jednak bez upadku, ale tyle szczęścia nie miał Mikkel Bech - szczepiliśmy się motocyklami i w takiej sytuacji ciężko jest to opanować. Poczułem ze zahaczył mi za kevlar i ciągnie mnie do tyłu. Ja próbowałem się odczepić, a jego podniosło i wjechał na mnie. Potem motor jakby przewinął się przez tylne koło. Mi się na szczęście nic nie stało i mam nadzieję, że z Mikkelem też wszystko w porządku – wyjaśnił Kołodziej. Do kolejnej niebezpiecznej sytuacji doszło w 15 biegu, kiedy to Piotr Protasiewicz sfaulował Janusza Kołodzieja. Zawodnik Spar Falubazu nie do końca widział swoją winę. Inne zdanie ma Janusz Kołodziej - ewidentnie byłem z przodu, więc mogę jechać takim torem jaki ja wybieram. Ja nie wpadałem w poślizg ani nie przewracałem się, tylko chciałem jechać przy krawężniku. Piotrek się napędził i myślał, że pojadę innym torem i pewnie chciał mnie przyblokować, ale to nie wyszło – stwierdził nasz zawodnik. Nie często zdarza się, że sędziowie wykluczają zawodnika, kiedy nie dochodzi do upadku. Janusz jednak zwraca uwagę, że powinno to być normą, ponieważ żużel staje się przez to bardzo niebezpieczny - ten sport stał się bardzo brutalny, każdy zaciekle walczy o każdy punkt, każdy chce wygrywać i dochodzi ciągle do takich sytuacji, że mecze rozstrzygają się w ostatnich biegach. Wydaje mi się, że sędzia powinien mieć jasno i klarownie powiedziane, że jak ktoś się taktycznie przewraca to powinien być wykluczony, ale także jeśli ktoś w nieprzepisowy sposób fauluje i potrąca zawodnika, a on się nie przewraca to także powinien być sygnał do wykluczenia, bo może dojść do tego, że zawodnicy będą się zabijać na torze. Dla kibiców jest to może bardziej atrakcyjne, ale dla zawodników jest to nie fair. Dziś jestem cały, a jutro mogę być połamany –podsumował Janusz Kołodziej. Na zakończenie padło także pytanie na temat najbliższego meczu w Lesznie - generalnie w ostatnich latach miałem i lepsze i gorsze występy. To jest tak, że jak się na danym torze nie jeździ na co dzień to można wszystko zapomnieć, albo warunki torowe się zmienią i może być słabiej. Natomiast w tym roku dobrze pojechaliśmy w Lesznie i mam nadzieję, że uda nam się powtórzyć ten wynik. Najważniejsze będzie jednak to, żeby nasi kontuzjowani koledzy wyzdrowieli i mogli nas wspomóc, bo na wyjeździe będzie ciężko powalczyć o zwycięstwo – zakończył Kołodziej.  
"Zostawiliśmy serce na torze" - Kacper Gomólski - Wczoraj drużyna Grupa Azoty Unia Tarnów sprawiła nie lada sensację i niespodziankę swoim Kibicom remisując w bardzo osłabionym składzie z aktualnym Drużynowym Mistrzem Polski. Kacper Gomólski uważa, że było to efektem pełnej mobilizacji całej drużyny - to był naprawdę ciężki mecz, ponieważ jechaliśmy bez trzech podstawowych zawodników, ale zostawiliśmy serce na torze. To było widać chyba w każdym biegu, każdy walczył i wyszedł z tego remis. My się bardzo cieszymy bowiem odczuwamy go jak wygraną – powiedział po meczu Kacper. Ginger wczoraj jechał nieco w kratkę. Były biegi bardzo dobre, były też słabsze oraz trafiła się taśma. Nasz junior przez cały mecz eksperymentował ze sprzętem - tak naprawdę co bieg jechałem na innych ustawieniach. Po trzecim swoim biegu zmieniłem całkowicie motocykl i była „2”. Tak naprawdę nie wygrywałem startów dlatego bardzo chciałem wygrać ten ostatni. Niestety ręka była szybsza od głowy i wjechałem w taśmę. Tak jest żużel, ale ważne że pokazaliśmy swoją siłę – wyjaśnił Gomólski. Cała drużyna cieszy się, że mecz zakończył się bez kolejnej kontuzji, a w biegach nominowanych było naprawdę niebezpiecznie - wiadomo, że nikt nie odpuszczał, mimo że mecz był praktycznie o nic. Ważne, że nikomu się nic nie stało, każdy jest zdrowy i trzeba się cieszyć –stwierdził nasz zawodnik. Pierwszy mecz w Lesznie Kacper może zaliczyć do bardzo udanych. Teraz przed tym pojedynkiem będzie miał tylko jedne zawody i sporo odpoczynku - moje przygotowania do tego meczu będą takie, że będę miał 5 dni wolnego. W sobotę mam Młodzieżowe Indywidualne Mistrzostwa Polski w Gorzowie, a więc będą tylko jedne zawody przed tym ligowym spotkaniem –odpowiedział Ginger Na koniec poruszyliśmy temat duńskiego klubu Kacpra. Zawodnik przyznał, że jazda w Grindsted mu się podoba i będzie startował tam nadal w kolejnym sezonie - w Grindsted jest bardzo trudny tor. Mały, krótki, techniczny i bardzo przyczepny. Trzeba się było trochę nagimnastykować. Ale na wyjazdach tory podobne więc sporo mi to pomagało. Cały sezon w Danii miałem bardzo dobry. Jestem już dogadany z włodarzami tego klubu na następny rok, więc mogę powiedzieć, że tam zostanę – zakończył Kacper Gomólski.
Osłabione Jaskółki remisują ze SPAR Falubazem! - W sobotę po pasjonującym pojedynku w Tarnowie Grupa Azoty Unia Tarnów zremisowała ze SPAR Falubaz Zielona Góra. Spotkanie dostarczyło wszystkim Kibicom dużo emocji. Tarnowianie przystąpili do spotkania w mocno rezerwowym składzie. Z powodu kontuzji nie mogli wystartować Greg Hancock, Martin Vaculik i Krzysztof Buczkowski. W ich miejsce trener Marek Cieślak musiał wstawić do składu juniorów. Szansę otrzymali Damian Dąbrowski, Patryk Rolnicki i Mateusz Borowicz. Goście do meczu przystąpili tylko bez Patryka Dudka za którego udanie wystartował Mikkel Bech.Spotkanie rozpoczęło się od zwycięstwa gości 4:2. Ze startu najlepiej wystartowali przyjezdni, ale na szczęście dla Jaskółek Kacper Gomólski zdołał przedzielić parę SPAR Falubazu. Słabo pojechał Mateusz Borowicz. Niepowodzenie z pierwszej gonitwy tarnowianie powetowali sobie już w kolejnym biegu w którym para Gomólski – Koza nie dała szans juniorom Rafała Dobruckiego. Po starcie na czele stawki znalazł się Ginger, a przy aplauzie publiczności szybko dołączył do Niego Ernest Koza. W czwartej gonitwie fantastycznie spisali się Janusz Kołodziej i Ernest Koza, którzy wygrali podwójnie z parą gości. Defekt zaraz po starcie zanotował Piotr Protasiewicz. Jasiek wygrał wyścig z ogromną przewagą. W tym momencie Jaskółki w meczu prowadziły sześcioma punktami – 15:9.Po przerwie dwa kolejne biegi kończyły się remisowo. Najpierw z ogromną przewagą zwyciężył Artem Laguta, a później Janusz Kołodziej. W biegu kończącym drugą serię startów goście odnieśli pierwsze podwójne zwycięstwo, które zbliżyło ich do prowadzących w meczu tarnowian na dwa punkty.W ósmym biegu fantastycznie spisał się Janusz Kołodziej, który z ostatniej pozycji przeszedł na czoło stawki. Wychowanek Jaskółek najpierw na pierwszym okrążeniu minął Aleksandra Loktaeva. Później zabrał się za Jarosław Hampela, którego łatwo wyprzedził już na kolejnym okrążeniu.W dziewiątym biegu do ostatnich metrów pasjonującą walkę stoczyli Mateusz Borowicz i Andreas Jonsson. Junior Grupy Azoty Unii Tarnów przez cztery okrążenia odpierał ataki utytułowanego Szweda. Ostatecznie to zawodnik Jaskółek o długość motocykla był szybszy od zawodnika SPAR Falubazu. Z przodu trzy punkty zgarnął Mikkel Bech, a dwa Kacper Gomólski.W trzykrotnie powtarzanym biegu 10 do meczowego remisu doprowadzili goście. Po wygraniu startu z dużą przewagą wygrał Piotr Protasiewicz przed Artemem Lagutą i Alexem Zgardzińskim. Wcześniej po upadku na wyjściu z pierwszego łuku wykluczony został Damian Dąbrowski.Po przerwie zdecydowanie na starcie zaspał Janusz Kołodziej, a niespodziewanie na czele stawki znalazł się Mateusz Borowicz, który niestety na wyjściu z pierwszego łuku został wzięty w kleszcze przez parę gości i spadł na koniec stawki. W tym samym czasie Janusz Kołodziej z czwartej udanym atakiem przeszedł na drugą pozycji . Niewiele zabrakło, a lider Jaskółek wyszedłby na prowadzenie. Później nękał jeszcze atakami Andreasa Jonssona, ale na mecie to Szwed był pierwszy. W dwunastym biegu pech na starcie dopadł Kacpra Gomólskiego, który dotknął taśmy. W powtórce osamotniony Artem Laguta nie dał szans gościom i z ogromną przewagą wpadł na metę pierwszy. W biegu trzynastym taśmy dotknął z kolei Ernest Koza, a osamotniony Damian Dąbrowski nie miał szans z parą SPAR Falubazu.Przed biegami nominowanymi goście z Zielonej Góry prowadzili sześcioma punktami, co pozwoliło Markowi Cieślakowi w biegu 14 zastosować rezerwę taktyczną. Tak też się stało i w obu biegach nominowanych wystartowali Artem Laguta i Janusz Kołodziej. W pierwszym z nich doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Na przeciwległej prostej pierwszego okrążenia Mikkel Bech wpadł w Janusza Kołodzieja. Duńczyk upadł na tor, a cała sytuacja wyglądała bardzo niebezpiecznie. Na motocyklu na szczęście utrzymał się zawodnik Jaskółek. Z powtórki wykluczony został zawodnik gości, który udał się do parku maszyn o własnych siłach. W powtórzonym biegu gospodarze nie dali szans osamotnionemu Andreasowi Jonssonowi, co oznaczało, że przed ostatnim biegiem tarnowianie przegrywali już tylko dwoma punktami.W ostatnim biegu ze startu wystrzelił Artem Laguta. Z tyłu został Janusz Kołodziej, który na przeciwległej prostej szybko przedarł się na drugie miejsce. Niestety na drugim łuku w zawodnika Jaskółek wpadł Piotr Protasiewicz spychając go na ostatnią pozycję. Kołodziej, który ledwo utrzymał się na motocyklu był już bez szans w walce z zielonogórzanami. W trakcie biegu sędzia wykluczył jednak Piotra Protasiewicza za spowodowanie niebezpiecznej sytuacji na torze. Tym samym Grupa Azoty Unia Tarnów wygrała bieg 4:2, co dało meczowy remis. Patrząc przez pryzmat kontuzji w zespole tarnowskim wynik remisowy jest sporym sukcesem. W drużynie tarnowskiej znakomicie spisali się Artem Laguta i Janusz Kołodziej. Swoje zrobił Kacper Gomólski. Ważne punkty dołożyli również pozostali zawodnicy.Wśród gości najlepiej pojechał Jarosław Hampel. Pozytywne wrażenie po sobie pozostawił Mikkel Bech. Po osiem punktów dołożyli Piotr Protasiewicz i Andreas Jonsson.Tym samy Grupa Azoty Unia Tarnów zakończyła sezon zasadniczy na pierwszym miejscu tracąc w 14 spotkaniach tylko trzy punkty. W meczu półfinałowym Enea Ekstraligi rywalem tarnowian będzie FOGO Unia Leszno. SPAR Falubaz Zielona Góra1. Jarosław Hampel 11 (3,2,2,2,2)2. Oleksandr Loktaev 4+2 (1,1*,1*,1)3. Andreas Jonsson 8 (2,2,0,3,1)4. Mikkel Bech Jensen 7+3 (1*,1*,3,2*,w)5. Piotr Protasiewicz 8+1 (d,2*,3,3,w)6. Kamil Adamczewski 4 (d,3,1)7. Alex Zgardziński 3 (1,1,1)Grupa Azoty Unia Tarnów9. Patryk Rolnicki NS (-,-,-,-)10. Mateusz Borowicz 2+1 (0,1,1*,0,-)11. Artem Laguta 17 (3,3,2,3,3,3)12. Damian Dąbrowski 1 (0,0,w,1,-)13. Janusz Kołodziej 14+1 (3,3,3,2,2*,1)14. Kacper Gomólski 7 (2,3,0,2,t)15.Ernest Koza 4+2 (2*,2*,0,0,t)  
Ten mecz można było postawić u bukmachera - M. Cieślak (wypowiedzi) - Osłabione Jaskółki remisują z aktualnym Mistrzem Polski. Najlepszymi zawodnikami wśród ekipy gospodarzy byli Janusz Kołodziej oraz Artem Laguta. Przedstawiamy wypowiedzi bohaterów dzisiejszego spotkania.Rafał Dobrucki (Spar Falubaz Zielona Góra): Gratuluję naszym rywalom, którzy w bardzo okrojonym składzie pojechali wyśmienite zawody. Wyśmienita dyspozycja Artema i Janka Kołodzieja, którzy są tutaj niesamowicie szybcy. To niesamowite jak oni się napędzają. Próbowaliśmy ich gonić ale niestety nic nie wychodziło. Cąły czas uczymy się tego toru.Andreas Jonsson (Spar Falubaz Zielona Góra): Próbowałem zupełnie innych ustawień w swoim sprzęcie niż w poprzednim sezonie jak występowałem na tutejszym torze. Jest on inni niż poprzednio. Tor jest trudny i wyciąga dużo więcej mocy z silnika. Próbowałem wszystkiego. Mój wynik wygląda jak sinusoida.Marek Cieślak (Grupa Azoty Unia Tarnów): Przyjechała dzisiaj do nas bardzo mocna drużyna. Kontuzje wyeliminowały nam aż trzech podstawowych zawodników. Dzisiejszy wynik zawdzięczamy świetnemu występowi Artema oraz Janusza. Ważne punkty zdobywał również Kacper Gomólski. Reszta chłopaków również dorzuciła cenne punkciki. To był najlepszy mecz w sezonie w Tarnowie, ponieważ pozostałe spotkania wygrywaliśmy bardzo wysoko. Ten mecz można było postawić u bukmachera i wygrać sporą sumkę pieniędzy (śmiech). Artem Laguta (Grupa Azoty Unia Tarnów): Po meczu w Gorzowie wykonałem remont silnika i pierwszym meczu w Gdańsku zdobyłem 11 punktów z bonusami. Również wczoraj trenowałem tutaj na torze i ten silnik nie pasował ale pomimo tego i tak na niego postawiłem i dzisiaj objechałem dobre zawody. Mecz był bardzo trudny. Rano myślałem że wynik będzie oscylował wokół 40:50 dla Zielonej Góry.
Remis w Tarnowie! - W sobotę po pasjonującym pojedynku w Tarnowie Grupa Azoty Unia Tarnów remisuje ze SPAR Falubaz Zielona Góra. Szczegóły wkrótce!SPAR Falubaz Zielona Góra 1. Jarosław Hampel 11 (3,2,2,2,2) 2. Oleksandr Loktaev 4+2 (1,1*,1*,1) 3. Andreas Jonsson 8 (2,2,0,3,1) 4. Mikkel Bech Jensen 7+3 (1*,1*,3,2*,w) 5. Piotr Protasiewicz8+1 (d,2*,3,3,w) 6. Kamil Adamczewski 4 (d,3,1) 7. Alex Zgardziński 3 (1,1,1) Grupa Azoty Unia Tarnów 9. Patryk Rolnicki NS (-,-,-,-) 10. Mateusz Borowicz 2+1 (0,1,1*,0,-) 11. Artem Laguta 17 (3,3,2,3,3,3) 12. Damian Dąbrowski 1 (0,0,w,1,-) 13. Janusz Kołodziej 14+1 (3,3,3,2,2*,1) 14. Kacper Gomólski 7 (2,3,0,2,t) 15.Ernest Koza 4+2 (2*,2*,0,0,t)1.(69,69) Hampel, Gomólski, Loktaev, Borowicz 2:4 2. (69,04) Gomólski, Koza. Zgardziński, Adamczewski –d 5:1 (7:5) 3. (68,37) Laguta, Jonsson, Bech, Dąbrowski 3:3 (10:8) 4. (70,24) Kołodziej, Koza, Zgardziński, Protasieicz – d 5:1 (15:9) 5. (68,94) Laguta, Hampel, Loktaev, Dąbrowski 3:3 (18:12) 6. (68,94) Kołodziej, Jonsson, Bech, Gomólski 3:3 (21:15) 7. (70,16) Adamczewski, Protasiewicz, Borowicz, Koza 1:5 (22:20) 8. (70,34) Kołodziej, Hampel, Loktaev, Koza 3:3 (25:23) 9. (70,37) Bech, Gomólski, Borowicz, Jonsson 3:3 (28:26) 10. (69,59) Protasiewicz, Laguta, Zgardziński, Dąbrowski – w 2:4 (30:30) 11. (70,27) Jonsson, Kołodziej, Loktaev, Borowicz 2:4 (32:34) 12. (69,82) Laguta, Hampel, Adamczewski, Gomólski – t 3:3 (35:37) 13. (70,50) Protasiewicz, Bech, Dąbrowski, Koza – t 1:5 (36:42) 14. (69,92) Laguta, Kołodziej, Jonsson, Bech – w 5:1 (41:43) 15. (69,64) Laguta, Hampel, Kołodziej, Protasiewicz – w 4:2 (45:45)
sklepik
Miernik ciśnienia w oponach
PROMOCJA! 5 ZŁ
Galeria zdjęć
FOT: Jarosław Kras
tarnow zuzel news
Udostępnij
Maciej Janowski wraca do Wrocławia - posumowanie startów w Unii


Maciej Janowski
spędził w Unii Tarnów ostatnie dwa sezony będąc jednym z liderów drużyny prowadzonej przez Marka Cieślaka. Transfer Magica do tarnowskiej drużyny był jednym z hitów sezonu transferowego 2011/2102. Wychowanek wrocławskiego klubu przez wielu uważany jest za jednego z najzdolniejszych zawodników młodego pokolenia w Polsce, a nawet na świecie.

Dwa spędzone sezony w tarnowskim zespole były dla Magica bardzo udane. Wrocławianin dobrze spisywał się w zawodach indywidualnych i drużynowych. Maciej Janowski zdobył z Unią Tarnów dwa medale Drużynowych Mistrzostw Polski – złoty i brązowy. Zarówno w sezonie 2013 jak i 2013 był jednym z liderów Jaskółek.

W sezonie 2012 zdobył z drużyną narodową złoty medal Drużynowych Mistrzostw Świata Juniorów na torze w Gnieźnie. Indywidualnie był drugim juniorem na świecie ustępując jedynie Michaelowi Jepsenowi Jensenowi. W Bydgoskim finale Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski w Bydgoszczy nie miał sobie równych triumfując trzeci raz w karierze. Był to trzeci złoty medal MIMP zdobyty przez zawodnika Unii Tarnów w historii tych zawodów.

Pod względem medalowym lepszy był dla Magica sezon 2013. Na wiosnę żużlowiec Unii Tarnów pewnie triumfował w finale Złotego Kask na torze w Rawiczu. Wraz z drużyną narodową Polacy triumfowali w praskim finale Drużynowego Pucharu Świata. Maciej Janowski był jednym z liderów ekipy Marka Cieślaka. Później wraz z Januszem Kołodziejem tarnowianie nie mieli sobie równych w gorzowskim finale Mistrzostw Polski Par Klubowych zdobywając złoty medal dla Jaskółek. Na zakończenie sezonu Magic stanął na najniższym stopniu podium finału Indywidualnych Mistrzostw Polski na domowym torze w Tarnowie.

Zarząd Unii Tarnów dziękuje również Grupie Azoty która była Głównym Partnerem Macieja Janowskiego  podczas startów w drużynie Jaskółek.


Mecze Macieja Janowskiego w barwach Unii Tarnów w sezonie 2012
9 IV Tarnów – Wrocław  6+3 (2*,2*,1*,1), wynik 61 – 29
15 IV Zielona Góra – Tarnów 2 (0,1,0,0,1), wynik 45 – 45
22 IV Tarnów – Częstochowa 6+2 (2,2*,1*,1), wynik 50 – 40
7 V Bydgoszcz – Tarnów 9+1 (3,2,1,1,2*), wynik 43 – 46
13 V Tarnów – Leszno 8+1 (2,1,2*,3,0), wynik 56 – 34
20 V Tarnów – Gorzów 8+1 (3,1,1,2*,1), wynik 56 – 44
3 VI Toruń – Tarnów 11+4 (w,2*,2*,3,2*,2*), wynik 43 – 47
10 VI Tarnów – Gdańsk 10+2 (2*,2*,3,3), wynik 63 – 27
17 VI Rzeszów – Tarnów 14+2 (3,1,2*,3,3,2*), wynik 42 – 48
24 VI Tarnów – Rzeszów 12 (3,2,3,3,1), wynik 55 – 34
1 VII Gdańsk – Tarnów 11+1 (t,2,3,2,2*,2), wynik 49 – 41
16 VII Tarnów – Toruń 4+1 (1,2*,0,1), wynik 50 – 40
23 VII Gorzów – Tarnów 7+3 (2,1,2*,1*,1*), wynik 49 – 42
5 VIII Tarnów – Bydgoszcz 7+2 (0,2*,2*,3), wynik 57 – 33
7 VIII Leszno – Tarnów 10+1 (1,2,0,2*,3,2), wynik 48 – 42
13 VIII Częstochowa – Tarnów 11+1 (3,3,1,2*,2,), wynik 40 – 50
20 VIII Tarnów – Zielona Góra 12+1 (3,3,2*,3,1), wynik 61 – 28
26 VIII Wrocław – Tarnów 7+1 (2*,2,2,1,0), wynik 43 – 47
9 IX Tarnów – Toruń 5+1 (1*,3,0,1,0), wynik 48 – 42
23 IX Toruń – Tarnów 8+2 (1*,0,2,0,3,2*), wynik 45 – 45
9 X Gorzów – Tarnów 9+1 (3,d,1*,2,3), wynik 47 – 42
14 X Tarnów – Gorzów 7 (3,1,0,3), wynik 51 – 39

15. miejsce w Enea Ekstralidze
Meczy: 18
Biegów: 89
I: 20
II: 36
III: 23
IV: 8
D: 0
U: 0
W: 1
T: 1
Punkty: 155
Bonusy: 27
Razem: 182
Śr/bieg: 2,045
Śr dom: 2,150
Śr wyjazd: 1,6959


Mecze Macieja Janowskiego w barwach Unii Tarnów w sezonie 2013
18 IV Tarnów – Leszno 12 (1,3,3,2,3), wynik 53 – 37
21IV Wrocław – Tarnów 4 (0,1,1,1,1), wynik 45 – 44
26 IV Toruń – Tarnów 5+1 (1,0,0,2,2*), wynik 57 – 33
28 IV Tarnów – Gorzów 8 (0,3,2,2,d,1), wynik 42 – 47
5 V Rzeszów – Tarnów 11+2 (2*,3,1,3,2*), wynik: 41 – 49
19 V Tarnów – Bydgoszcz 13+1 (3,3,2,3,2*), wynik 54 – 36
26 V Zielona Góra – Tarnów 11 (3,3,2,3,d,0), wynik 54 – 36
2 VI Tarnów – Zielona Góra 14+1 (3,2*,3,3,3), wynik 58 – 32
9 VI Gniezno Tarnów 5+1 (2,1,0,1*,1)wynik 50 – 40
16 VI Bydgoszcz – Tarnów 12+2 (3,2*,3,0,3,1*) wynik 49 – 41
30 VI Tarnów – Gniezno 10+2 (2*,3,1*,1,3), wynik 49 – 41
1 VII Tarnów – Częstochowa 11+1 (3,3,0,2*,3), wynik 54 – 36
7 VII Tarnów – Rzeszów 5+1 (0,0,2*,3,0) , wynik 53 – 37
21VII Gorzów – Tarnów 7 (t,3,0,3,1), wynik 55 – 35
28 VII Tarnów – Wrocław 12+2 (2,2*,2*,3,3), wynik 57 – 33
4 VIII Leszno – Tarnów 10 (0,2,3,2,3), wynik 44 – 46
15 VIII Częstochowa – Tarnów 6 (d,2,2,1,1), wynik 54 – 36
18 VIII Tarnów – Toruń 13 (2,3,2,3,3), wynik 50 – 40
1 IX Tarnów – Zielona Góra 10+1 (2,2*,1*,3,2),wynik 47 – 43
8 IX Zielona Góra – Tarnów 7+1 (2,1,1,2,1*),wynik 53 – 37
15 IX Tarnów – Częstochowa 10 (3,1,3,2,1),wynik 49 – 41
22 IX Częstochowa – Tarnów 9+2 (3,1*,1,2*,2,0),wynik 48 – 42

21. miejsce w Enea Ekstralidze
Meczy: 22
Biegów: 113
I: 36
II: 32
III: 27
IV: 14
D: 3
U: 0
W: 0
T: 1
Punkty: 199
Bonusy: 20
Razem: 219
Śr/bieg: 1,938
Śr dom: 2,236
Śr wyjazd: 1,655

unia-tarnow
Unia Tarnów Żużlowa Sportowa Spółka Akcyjna, ul. Zbylitowska 3, 33-101 Tarnów, tel/fax 014 633 02 01. Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, Numer KRS: 0000112674, NIP: 993-02-93-610. Kapitał zakładowy 615 tys. PLN. Witryna unia.tarnow.pl oraz wszelkie zamieszczone na niej treści i zdjęcia stanowią własność Unia Tarnów ŻSSA. Kopiowanie treści zabronione pod rygorem odpowiedzialności określonej w ustawie z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jedn. Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631)
Copyright © unia.tarnow.pl 2013. All rights reserved
PROJEKT I WYKONANIE:
dudz1ok-design